Optymalizacja wizytówki Google, żeby pojawiać się w wynikach lokalnych
Kiedy ktoś szuka fachowca w okolicy, Google pokazuje trzy firmy przed wszystkim innym. Te trzy miejsca zgarniają większość telefonów i wizyt. Wszystko, co następuje, służy temu, żeby się tam znaleźć.
Dobra wiadomość: to nie loteria. Google sam tłumaczy swoją logikę, a pomiary branżowe się z nią zgadzają. Wizytówka firmy odpowiada za około 32 % całej wagi w rankingu lokalnym, co czyni ją najbardziej opłacalnym zasobem, jaki macie, jeszcze przed własną stroną.
Co więcej, większość pracy wykonuje się raz, w godzinę, w polach, które większość firm zostawia puste.
Trzy kryteria, które Google łączy
Trafność
Na ile wasza wizytówka odpowiada temu, czego ktoś szuka. To kryterium, na które macie największy wpływ, a ustawia się je głównie w kategorii, usługach i opisie.
Odległość
Jak daleko jesteście od osoby szukającej. To kryterium, którego nie kontrolujecie, i jest trzecie pod względem wpływu. Nie jest bezwzględne: mocna wizytówka potrafi wyjść przed bliższą, ale słabszą.
Rozpoznawalność
Na ile wasza firma jest znana i uznana. Karmi się liczbą i świeżością opinii, wzmiankami w innych miejscach w sieci, linkami przychodzącymi oraz spójnością waszych danych kontaktowych.
Te trzy kryteria się łączą, a nie sumują. Doskonała trafność wyrównuje przeciętną odległość. Silna rozpoznawalność wyrównuje dwa pozostałe.
Kategoria główna, ustawienie o największej wadze
Gdyby z tego artykułu miała zostać jedna rzecz, niech będzie ta: według branżowego badania referencyjnego kategoria główna wizytówki jest najbardziej wpływowym czynnikiem rankingu lokalnego. Jedno pole, kilka sekund na zmianę i efekt większy niż miesiące pracy gdzie indziej.
Wybierzcie kategorię najbardziej precyzyjną, opisującą waszą główną działalność, a nie najszerszą. «Restauracja włoska» bije «Restaurację». «Hydraulik i instalator ogrzewania» bije «Wykonawcę». Zbyt ogólna kategoria stawia was do konkurencji ze wszystkimi i nie czyni was szczególnie trafnymi dla nikogo.
Dodajcie potem kategorie dodatkowe, ale wyłącznie te, które naprawdę wykonujecie. Wzmacniają trafność w zapytaniach pokrewnych. Nagromadzenie dziesięciu, które nie pasują, rozmywa sygnał główny, a Google to widzi.
Sprawdźcie wreszcie, jakiej kategorii używają trzy firmy już wysoko w waszym docelowym zapytaniu. Jeśli wszystkie mają tę samą, a wy inną, prawdopodobnie właśnie znaleźliście swój problem.
Wypełnianie wizytówki: co naprawdę się liczy
Nazwa, dokładnie taka jak na szyldzie
Pokusa to dorzucić słowa kluczowe: «Piekarnia Kowalski, chleb rzemieślniczy Warszawa centrum». To złamanie zasad i częsty powód zawieszenia. Wpiszcie prawdziwą nazwę firmy, tę z szyldu i z faktur.
Godziny, łącznie z wyjątkowymi
Błędne godziny kosztują więcej, niż się wydaje: rodzą negatywne opinie od ludzi, którzy przyszli na darmo. Uzupełnijcie też dni świąteczne i przerwy urlopowe. Wizytówka na bieżąco wysyła sygnał aktywności, wizytówka przeterminowana odwrotny.
Usługi, produkty i atrybuty
To sekcja najbardziej zaniedbywana i jedna z najużyteczniejszych. Każda wypisana usługa to dodatkowa okazja, by zostać uznanym za trafnego. Atrybuty też się liczą, czasem mocno: dostęp dla wózków, ogródek, płatność zbliżeniowa, wizyta online. Pojawiają się w filtrach, których ludzie naprawdę używają.
Opis i zdjęcia
Opis służy czytelnikowi bardziej niż algorytmowi: powiedzcie, co robicie, dla kogo i co was wyróżnia, bez upychania słów kluczowych. Zdjęcia natomiast decydują: świeże ujęcia wnętrza, zewnątrz, zespołu i realizacji. Wizytówka bez zdjęcia przegrywa z wizytówką, która ma ich dwadzieścia, przy tej samej pozycji.
Opinie i dlaczego ich świeżość waży tak dużo
Liczba
Karmi rozpoznawalność i uwiarygodnia ocenę. 4,9 z 7 opinii uspokaja mniej niż 4,6 ze 180. To praca u podstaw, nigdy jednorazowa akcja.
Świeżość
To punkt, który niemal wszyscy pomijają, a jest rozstrzygający. Świeżość opinii mieści się w pierwszej piątce najważniejszych czynników według specjalistów od wyszukiwania lokalnego, a około 74 % użytkowników patrzy na opinie z ostatnich trzech miesięcy.
Inaczej mówiąc, trzysta opinii sprzed dwóch lat jest warte mniej niż czterdzieści rozłożonych na miniony rok. Stały strumień bije skok, również w oczach Google, który wychwytuje nienaturalne napływy.
Odpowiedzi
Odpowiadanie pokazuje żywą wizytówkę i wpływa na czytelników daleko poza autorem opinii. To także jedyne miejsce, gdzie możecie dodać kontekst do zarzutu: jak to zrobić, nie dolewając oliwy do ognia, opisaliśmy w naszym poradniku o odpowiadaniu na negatywną opinię.
Spójność waszych danych we wszystkich innych miejscach
Nazwa, adres i telefon muszą być identyczne wszędzie, gdzie firma się pojawia: wasza strona, katalogi, media społecznościowe, platformy branżowe. Każda rozbieżność osłabia zaufanie, jakim Google darzy całość.
Różnice to prawie zawsze pozostałości przeszłości: stary numer, adres sprzed przeprowadzki, skrót zmieniający się z serwisu na serwis. Godzina poświęcona na uprzątnięcie tych śladów daje często więcej niż trzy artykuły na blogu.
Czego nie kontrolujecie i jak to nadrobić
Odległość wam umyka. Nie pojawicie się w pierwszej trójce dla kogoś z drugiego końca miasta, jeśli obok niego jest przyzwoity konkurent.
Nadrabiają to dwie dźwignie. Pierwsza to rozpoznawalność: gdy jest wyraźnie wyższa, wygrywa z bliskością, i dokładnie tam strumień opinii robi różnicę. Druga to wasza strona, ze stronami poświęconymi obszarom, które faktycznie obsługujecie, pod warunkiem że mają własną treść. Powielenie tekstu ze zmienioną nazwą miasta jest wychwytywane i karane.
Mierzyć to, co naprawdę się liczy
Statystyki wizytówki dają rzecz najważniejszą, o ile patrzy się na właściwe liczby.
Śledźcie podział na wyszukiwania bezpośrednie, gdzie ktoś wpisuje waszą nazwę, i wyszukiwania odkrywcze, gdzie ktoś szuka usługi. Te drugie mierzą waszą realną widoczność: to ludzie, którzy was nie znali. Śledźcie następnie działania, telefony, trasy dojazdu, kliknięcia w stronę, a nie wyświetlenia, bo tylko one wyrażają zamiar.
Dobry postęp wygląda tak: wyszukiwania odkrywcze rosną, a odsetek działań pozostaje stabilny. Jeśli wyświetlenia rosną, a działania stoją, wizytówka jest widziana, ale nie przekonuje, i problem tkwi w zdjęciach, ocenie albo godzinach.
Błędy, które drogo kosztują
Dopisywanie słów kluczowych do nazwy firmy. Zakazane, a sankcja może sięgnąć zawieszenia wizytówki.
Wybór zbyt szerokiej kategorii. To ustawienie najbardziej wpływowe i zdecydowanie najczęściej ustawiane źle.
Pozostawienie wizytówki w uśpieniu. Godziny nigdy nieaktualizowane, zdjęcia sprzed trzech lat, żadnej świeżej opinii: Google i wasi klienci czytają ten sam sygnał.
Tworzenie drugiej wizytówki, żeby złapać inne miasto. Bez realnego lokalu pod tym adresem to oszustwo kończące się usunięciem, czasem z utratą zgromadzonych opinii.
Postawienie wszystkiego na wizytówkę. Waży około jednej trzeciej rankingu lokalnego. Pozostałe dwie trzecie biorą się z waszej strony i wzmianek gdzie indziej.
Najczęstsze pytania
Po jakim czasie widać efekt?
Zmianę kategorii można zobaczyć w kilka dni. Rozpoznawalność natomiast buduje się przez trzy do sześciu miesięcy. Firmy, które odpuszczają po miesiącu, to dokładnie te, które nigdy nie zobaczyły wyniku.
Czy warto publikować aktualności na wizytówce?
Ich bezpośredni wpływ na ranking jest niewielki, ale zapełniają wizytówkę, poprawiają konwersję i sygnalizują aktywność. Jeden wpis tygodniowo w zupełności wystarcza; całkowity brak rzuca się w oczy bardziej niż rzadkość.
Czy można pojawiać się w mieście, w którym nie ma się adresu?
W bloku lokalnym nie, chyba że jesteście usługą z dojazdem zgłoszoną jako taka, z określonym obszarem działania. W zwykłych wynikach dla tych miast możecie natomiast doskonale się plasować, przez dedykowane strony w swoim serwisie.
Czy opinie naprawdę liczą się do rankingu?
Tak, dwukrotnie. Ich liczba i świeżość karmią rozpoznawalność, a więc ranking. A widoczna ocena decyduje o kliknięciu, gdy już się pojawicie. To jedyna dźwignia działająca na obu płaszczyznach naraz.
Od czego zacząć w tym tygodniu
Trzy działania, w tej kolejności, a pierwsze zajmuje dziesięć minut.
Najpierw sprawdźcie swoją kategorię główną i porównajcie ją z kategorią trzech firm już wysoko na waszym najważniejszym zapytaniu. Jeśli się różni, zmieńcie ją: to gest o najlepszym stosunku wysiłku do wyniku w całym pozycjonowaniu lokalnym. Potem uzupełnijcie wszystko, co puste, usługi, atrybuty, godziny wyjątkowe, i dodajcie pięć świeżych zdjęć. Na koniec poprawcie dane kontaktowe wszędzie, gdzie się rozjeżdżają, zaczynając od najbardziej widocznych katalogów w waszej branży.
Te trzy prace robi się raz. Czwarta nie kończy się nigdy: utrzymywać strumień świeżych opinii, skoro to świeżość waży, a ona sama się przeterminowuje. Dokładnie to automatyzuje Revunario, prosząc o opinię we właściwym momencie, przypominając bez naprzykrzania się i przygotowując wasze odpowiedzi. Reszta metody jest w naszym poradniku o zdobywaniu większej liczby opinii w Google.
Poruszane tematy
- wizytówka Google
- pozycjonowanie lokalne
- widoczność lokalna